czwartek, 12 listopada 2015

Drogi czytelniku #42 dużo, dużo nauki

No hej.
Czy wy też czujecie się tak jakby była już przynajmniej połowa toku szkolnego ?
Ja tak właśnie się czuję. Ten rok jest dla mnie bardzo wyczerpujący. Jak żaden inny. Oprócz nauki dochodzą liczne spotkania, na które jeżdżę, typu rekolekcje itp. Jak chcę wyjechać to to co miałabym do zrobienia w czasie wyjazdu muszę ścisnąć i zrobić w krótszym czasie. Nie zapominając o tym, że oczywiście bez książki od biologii nie mogę wyjechać, bo zgrzeszyłabym przeciw szkole ;) Czasami mam wrażenie, że biorę na siebie za dużo. Na 17.11 muszę się nauczyć na olimpiadę Teologii Katolickiej i szczerze mówiąc nie wiem jak to zrobię ;) mam nadzieję, że później mi się trochę wszystko rozluźni ;)
Żeby nie było, że tylko narzekam pochwalę się wam czymś pozytywnym. Odebrałam dziś zdjęcie na FERĘ. Gdybym zajęła jakieś miejsce albo chociaź jakieś wyróżnienie to będę skakać pod sufit :P
Fera to festiwal twórczości religijnej ale napiszę wam o nim trochę więcej w innym poście ;)
Na tym skończę i wrócę do czytania książki :)
Papasie :*

poniedziałek, 9 listopada 2015

Drogi czytelniku #41 moja pasja

No hej. Tak wiem, że już miały się posty pojawiać regularnie ale nic od razu i muszę się znowu rozkręcić. Dziś trochę dziwny temat jak na tego bloga ale postanowiłam, że trzeba trochę zróżnicować :).
Mimo, że na pierwszy rzut oka może się wydawać, że temat jest dość adekwatny do tematyki mojego bloga to jest to trochę mylące. Dlaczego ? A dlatego, że moją pasją jest kosmetologia i wizaż. W jednym i w drugim po części już się spełniam. Jako pani kosmetolog będąc konsultantką Avon, kiedy trzeba pomóc klientce dobrać kosmetyk odpowiedni do jej skóry itp. Jako wizażystka malując do sesji zdjęciowych i nie tylko. Całą wiedzę z zakresu kosmetologi i makijażu jaką posiadam zdobyłam na własną rękę. Nikt mnie tego nie nauczył poza dziewczynami na YouTube, którym z tego miejsca dziękuję za to co robią. Do wielu rzeczy również dochodziłam i dochodzę sama. Jestem żywym przykładem na to, że jak się bardzo chce to można.
Makijaż jest moją największą pasją zaraz po muzyce. Jest to coś co pozwala mi na wyrażenie siebie, na wyrażenie w pewnym stopniu również emocji czy nastroju. Jak materiałami malarza są płótno i farby tak dla mnie twarz i kosmetyki :)
To byłoby chyba na tyle w tym temacie, może kiedyś napiszę więcej. Ale teraz idę spać.
Narazie :**

poniedziałek, 2 listopada 2015

Drogi czytelniku #40 czyli o tym jak stałam się molem książkowym.

Witajcie :D
W dzisiejszym wpisie chciałam podjąć temat książek ale zanim się o nich rozwinę napiszę co u mnie. Po pierwsze jak możecie zauważyć w opisie bloga ustaliłam konkretne dni, w których pojawiać się będą wpisy. W poniedziałki i czwartki postaram się podejmować jakiś konkretny temat a w soboty coś bardziej luźnego. Ostatnio trochę się przeziębiłam i bardzo boli mnie gardło, a na domiar złego dzisiaj mnie złapał straszny kaszel i rano myślałam, że się uduszę. Mimo to chciał, nie chciał musiałam jechać do szkoły chociażby po to, żeby być na biologi i chemii i na hisie, żeby przedstawić prezentację, której na koniec i tak nie przedstawiłam. W szkole istne urwanie głowy. Człowiek nie wie za co się zabrać :c ale w sumie dziś nie o tym. 
Może zacznę od tego jaka byłam kiedyś... . Jeszcze dobre trzy lata temu jakby mi ktoś powiedział, że będę z chęcią czytała książki to bym nie uwierzyła. Co więcej uznałabym to za zupełną abstrakcję, a dziś ..? Dzisiaj czytam czasami nawet kilka książek naraz. Mój zbiór powiększył się o kilka książek, i mam już plan zakupu kolejnych, tylko czekać aż w mojej kieszeni pojawią się pieniądze :D.
 W tym momencie czytam kilka książek na raz. Pierwszorzędną książką, którą chcę przeczytać, którą już czytam jest "Grey" E. L. James. Jest to ta sama autorka, która napisała serię książek "Pięćdziesiąt twarzy Greya". Książki te są świetne pod względem psychologicznym. Kolejnymi książkami jest seria książek "Harry Potter ... ". Tak wiem, że to książki, które już prawie każdy przeczytał i to dawno ale ja jakoś nigdy nie miałam zapału do tych książek, a jak się za nie zabrałam tak jestem na 4 części i zrobiłam przerwę na Greya. W ostatnim czasie wzięłam też do ręki dwie książki Reginy Brett "Bóg nigdy nie mruga" i "Jesteś cudem". Książki te już od dłuższego czasu czekają na półce i dopiero teraz znalazłam czas, żeby się za nie zabrać. 
Czytanie książek, co dziwne, sprawia mi przyjemność, na którą nie zawsze mam czas :/ 
 To by było na tyle w dzisiejszym poście. Do następnego :) 

piątek, 30 października 2015

Drogi czytelniku #39 czyli ja tu jeszcze jestem !

No heej :)
 Wiem, że może być to dziwny widok zobaczyć mój nowy post biorąc pod uwagę datę dodania ostatniego ale chcę reaktywować bloga. Wiem, ktoś kto czyta moje wpisy od początku może uznać, że nic z tego nie będzie, bo pisałam to już wiele razy. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Chciałabym, żeby było inaczej. Skoro zaczynam ponownie to chcę zacząć z nowym zapałem i służy temu między innymi nowy wygląd bloga.
 Oczywiste jest to, że nie zawsze będę miała czas, żeby usiąść i coś napisać dlatego mogą pojawić się jakieś obsuwki <postaram się dobrać jakieś dwa lub trzy dni, w których będą się pojawiały posty> o tym, w jakich dniach będą pojawiały się te posty poinformuję was w najbliższych dniach, no przynajmniej się postaram. Lekkie osunięcia będą mogły się pojawiać ze względu na to, że jestem w drugiej klasie liceum na bio-chemie co się równa prawie zupełnemu brakowi czasu :D
 Postaram się w swoich postach przynajmniej raz w tygodniu poruszyć jakiś ciekawy temat, żeby to nie była tylko relacja z mojego życia, wiem że to nie zawsze jest interesujące, dlatego chcę wprowadzić coś nowego. I to chyba w tym poście wszystko :) Papatki :*

niedziela, 17 maja 2015

Drogi czytelniku #38 To co było, co jest i co będzie.

Noo hej :) Co tam u was słychać ? U mnie jest dobrze a myślę, że będzie coraz lepiej. 
W ostatnim czasie mam bardzo mało wolnego czasu. Co za tym idzie ? Mam mało czasu na to, żeby coś tu do was napisać. Mam nadzieję, że teraz będzie mniej nauki i zajęć. 
Pod koniec kwietnia byłam ponownie na rekolekcjach w Konstancinie. Wróciłam ... inna ? Chyba tak, to chyba dobre określenie. To co się wydarzyło na rekolekcjach, wszystkie rozmowy i to co mówiły do nas inne osoby bardzo na mnie wpłynęło. Oczywiście, żeby nie było wątpliwości, pozytywnie. Zwyczajnie czuję się szczęśliwa ^.^
W ostatnim czasie nie mam prawie na nic ochoty. Nie chce mi się uczyć, robić czegoś sensownego czy też bezsensownego. Mam strasznego lenia, którego chciałabym się pozbyć a nie mogę.
Ale zostawmy to co było i skupmy się na tym co będzie. A więc postaram się zlikwidować swojego lenia i wstawiać więcej postów. Mam nadzieję, że to się uda. Z zakończeniem maja będzie łatwiej, bo skończą się majowe w kościele ;) 
Na pewno w czerwcu pojawi się ponownie Lednica w zdjęciach tak jak w tamtym roku. Tak jadę i się już nie mogę doczekać. Na drugim blogu będzie pewnie jakiś krótki poradnik co na Lednicę wziąć bo wiem, że dużo osób ma z tym problem. Spokojnie ja też miałam :D 
Napiszcie w komentarzach czy jedziecie na Lednicę. A może już byliście ? 
A ja w tym czasie się z wami żegnam i mam nadzieję, że za niedługo wrócę ;) Sajonara :*

środa, 4 marca 2015

Usprawiedliwienie !?

No heej ;) Chciałam was na prawdę mocno przeprosić za moją tak długą nieobecność. W ostatnim czasie sporo działo się w szkole, codziennie coś. Dość długo też chorowałam i nie miałam siły, żeby cokolwiek napisać. Niestety tak czasem jest i nie bardzo można coś na to poradzić. W czasie choroby normalnie chodziłam do szkoły, poza tym dojeżdżam o 6:20 i jak już wrócę po tej 15 to nie mam już siły na nic. 
Ale już jestem i postaram się pisać częściej. Dodatkowo planuję dodawać filmy na yt :) Na dzisiaj kończę, trzymajcie jutro za mnie kciuki. Jadę do Torunia na OTK ;)    PAPAPA :*

wtorek, 30 grudnia 2014

Drogi czytelniku #37 czyli podsumowanie roku 2014.

No hej. W związku ze zbliżającym się Nowym rokiem otwieram swój memory jar. Przez cały rok starałam się wrzucać kolorowe karteczki z zanotowanymi najlepszymi momentami tego roku. Mimo, że nie wszystkie z nich zanotowałam to i tak to dobrze wyszło jak na pierwszy taki mój projekt. W nadchodzącym roku również coś takiego zrobię i mam nadzieję, że wyjdzie lepiej. Oprócz otwierania słoiczka wspomnień podsumowuję dzisiaj również swoje postanowienia noworoczne, które powstały około roku temu, nie pamiętam już czy spisywałam je jeszcze w grudniu czy już w styczniu. Zatem ten post może być naprawdę dłuuugi.    
Zacznę właśnie od karteczek z mojego memory jar. 
Zaczynając oczywiście od stycznia, z którego mam tylko trzy karteczki. W sumie z tych trzech taka ważniejsza i ciekawsza jest tylko jedna i jest to karteczka z wpisem wywiadówki, na której byłam. Tak,tak wiem, nuda. Ale nic ciekawszego nie było ;c
Z lutego mam aż cztery wspomnienia ale najbardziej wartym uwagi jest wieczór horrorów z Zygiem i Jullieu :). Co ciekawe było to w walentynki. Były to chyba najlepsze walentynki do tej pory :D .
Z marca mam, aż pięć karteczek.z czego najbardziej zasługująca na uwagę jest, ta która upamiętnia moją utratę głosu. Tak, tak od 17-23 marca nie mogłam nic kompletnie powiedzieć i nie wiem jak ja to wytrzymałam, bo na co dzień jestem mega gadułą. Ale było, minęło. 
Z kwietnia mam tylko dwie karteczki i w obydwu wspomnieniach jest obecna moja kochana Julia :) 
Jedno wspomnienie to krótka wyprawa rowerowa a drugie to sesja :)
Następne wspomnienia to dopiero czerwiec. Są to dwa wspomnienia z zakończenia roku szkolnego. Jedno to to wszystko co działo się w szkole czyli łzy bo ostatni raz byliśmy w tym składzie, w którym spędziliśmy trzy lata. i następne to grill, który odbył się wieczorem w moim ogródku. To był najlepszy wieczór ever w najlepszym towarzystwie.
Następne wspomnienia dotyczą wakacji i tu się nie będą rozwodzić bo to by zajęło za dużo miejsca w tym poście dlatego odsyłam was do posta, który powstał już wcześniej.klik
Następna kartka jest dopiero z grudnia i są to warsztaty interpersonalne, które odbyły się u mnie w szkole. Te warsztaty, a szczególnie ludzie, którzy w nich uczestniczyli naładowali mnie naprawdę bardzo dużą ilością pozytywnej energii. Dzięki tym dwóm spotkaniom zyskałam bardzo dużo pewności siebie. Polecam uczestnictwo w takich warsztatach wszystkim :)
Po podsumowaniu roku bazując na wspomnieniach pozwólcie, że zabiorę się do postanowień.
Moja lista składała się z 10 punktów.
1.Uzbierać trochę pieniędzy+ .
Może nie było to moje zbieranie bardzo spektakularne ale pod koniec roku udało mi się trochę pieniędzy zatrzymać w portfelu i w nowy rok nie wchodzę z pustą kieszenią.
2.Zacząć ćwiczyć. - .
O ile na początku ćwiczyłam tak po dwóch miesiącach mój zapał opadł.
3.Zdrowiej jeść. + 
 W tej dziedzinie nie mogę również pochwalić się czymś bardzo spektakularnym ale w moim przypadku odrzucenie prawie całkowicie fast fooda to jest prawdziwy wyczyn. 
                   4.Mieć dobre oceny na koniec gimnazjum. +
I jak dla mnie to postanowienie zostało spełnione nawet z tego powodu, że nie miałam żadnej 3 na końcowym świadectwie.
5.Uczyć się. +
Pierwszy raz mi się to udało :)  
6.Udoskonalić swoją grę na gitarze. +
Po raz kolejny udało się. Nauczyłam się kilku nowych chwytów co samo w sobie jest oczywiście sukcesem
7.Ograniczyć korzystanie z komputera /
8.Pójść na pielgrzymkę +
9.Więcej czytać. +
W tym roku zrobiłam bardzo duży krok w kierunku czytania. Kiedyś nie lubiłam czytać i zachowywałam się trochę tak jakby książki parzyły :)
10.Poprawić swój angielski +
Zauważyłam dużą poprawę swojego języka angielskiego. Coraz więcej rozumiem i umiem powiedzieć.Nie powiem, że umiem angielski dobrze ale jestem na dobrej drodze by tak było.
Mam nadzieję, że was nie zanudziłam tym postem. Jako że w tym roku już się pewnie nic nie pojawi na blogu to chciałam skorzystać z okazji i życzyć wam na nowy rok spełnienia marzeń i wszystkiego co sami byście sobie życzyli. Żeby ten nadchodzący rok był lepszy od tego, który odchodzi. Do zobaczenia w nowym roku 2015 :)