poniedziałek, 10 lutego 2014

Drogi czytelniku #16 skończyły mi się ferie :(

No hej, więc postanowiłam, że napiszę dzisiaj posta. Zwyczajnie naszła mnie dzisiaj ochota na napisanie dla was. Dzisiaj skończyły mi się ferie :(. Smuteg. Oczywiście tak na dobrą rozgrzewkę dla umysłu pierwsza matematyka, na drugiej lekcji kartkówka z wos-u i na sam koniec dnia w szkole chemia. Akurat chemia mi nie przeszkadza bo ją bardzo lubię. Zaczęłam wreszcie systematycznie ćwiczyć, yeah. Kto nie chce mieć pięknego ciała na lato, tym bardziej, że jakoś w czerwcu będziemy jechać z klasą na kajaki i te swoje ciałko będzie trzeba pokazać. Na razie efektów jako takich nie widać ale miejmy nadzieje, że będą. Ostatnio mam intensywną potrzebę wakacji, tych ciepłych dni i co najważniejsze [ . . . ] pielgrzymki. Jak człowiek pójdzie raz to wciąga lepiej niż narkotyk. Samo to, że przez dwa tygodnie jest się w otoczeniu wspaniałych ludzi i nie myśli się o zmartwieniach dnia codziennego tylko o [ . . . ] bólu nóg .? Tak o bólu nóg. I jeszcze to, że jak już się dojdzie na Jasną jest się tak zmotywowanym do robienia wielkich rzeczy, że to po prostu przekracza ludzkie pojęcie. Mam szczytne plany na ten semestr. Chcę mieć średnią 5.11 , co przy moich ocenach i średniej z drugiej klasy jest śmieszne :), taki joke. :). Dobra ja kończę bo już dość późno i trzeba iść spać, w takim razie dobranoc <3
PS. Podobają się wam moje wpisy ? Chcecie posty częściej ? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz