poniedziałek, 24 marca 2014

Drogi czytelniku #22 wiosna w ogródku, utrata głosu, weekend u taty, spacer z rodzinką i dzień otwarty w zawodówce

No hej. Co tam u was słychać ? Mam nadzieję, że wszystko tak jak u mnie dobrze :-D
W ostatnim tygodniu miałam lekkie problemy ze zdrowiem. Wszystko zaczęło się od niedzieli jak się wyziębiłam w kościele przez dwie godziny będąc na próbie i na samym apelu. Jestem w KSM i należało abym była tym bardziej, że nie byłam na ostatnim apelu prowadzonym przez nas.
W moim ogródku już jest piękna wiosna, zresztą nie tylko bo w lesie również. W sobotę byłam u taty i przeszliśmy się na stawy. Wszystko w lesie pachnie i budzi się do życia.
Jak już wspomniałam byłam w weekend u taty i wzięłyśmy z siostrą do niego kuzynkę, żeby się nie nudzić. W piątek byłyśmy z nią na takim dłuższym spacerze wieczorkiem.
Dzisiaj wszystkie klasy trzecie naszego gimnazjum wybrały się na dzień otwarty w zawodówce. Szczerze do tej pory nie myślałam o tym aby do tej szkoły iść po gimnazjum a po dzisiejszym dniu spędzonym w tej szkole myślę nad złożeniem podania jako do szkoły trzeciego wyboru na technika leśnictwa. Będzie to szkoła taka ostatecznie jeżeli mnie nie przyjmą :D. Zabezpieczenia trzeba mieć. Bardzo podobały mi się zajęcia z informatyki i przedmiotu zawodowego technikum leśniczego czyli właśnie tego, o którym myślę.
Ogólnie z weekendu mam dość sporo zdjęć i muszę je ogarnąć ale jakoś mi się nie bardzo chce to zrobić. Postaram się zrobić to jeszcze dzisiaj. Z ogródka zdjęcia mam już obrobione dlatego je już teraz umieszczę. A z weekendu dopiero później. Chyba to na tyle jak mi się będzie chciało to może jeszcze zaraz obrobię zdjęcia i poprzednie dwa zdania będą nie aktualne :D.
To ja się będę z wami już żegnała. Napiszcie mi co u was i czy nie wstawiam postów przypadkiem za rzadko :) . To na razie ; ).




















Komentujcie,  wasze komentarze napędzają mnie do dalszego działania.
Jeżeli spodobał Ci się mój blog zaobserwuj go. Dla Ciebie to ułamek sekundy a dla mnie wiele znaczy i wiem, że nie piszę do przysłowiowej ściany.
Koniecznie napiszcie co sądzicie o zdjęciach mojego autorstwa, wasze zdanie się dla mnie naprawdę liczy. : D

                                                       

piątek, 14 marca 2014

Drogi czytelniku #21, wyjazd do Olsztyna, kino, zakupy.

No hej, mamy piąteczek. YEAH. Zaczął się weekend, ale niestety podobno ma padać :( . Miejmy tylko nadzieję, że te prognozy się nie ziszczą. Ale ja dzisiaj nie o tym wam chciałam opowiedzieć.
W czwartek po lekcjach wszystkie trzecie klasy naszego gimnazjum pojechały do Olsztyna na film "Kamienie na szaniec". Jest to nasza lektura dlatego tym bardziej watro było jechać tym bardziej, że inicjatywa wyszła od nas - uczniów. Nauczyciele się ucieszyli, że chcemy jechać akurat na traki film i że nie trzeba nas na taki wyjazd namawiać, tym bardziej było to niezwykłe, że wyjazd był zaplanowany nie w czasie lekcji ale po ich zakończeniu. Pomińmy już tą kwestię.
Film był najzwyczajniej piękny. Pojedyncze osoby nie płakały. Ja nie jestem osobą jakoś mocno wzruszającą się na filmach ale nie było mocnych, żeby zatrzymać łzy. Przeszkadzało mi tylko to, że postać Alka była bardzo okrojona. Tak na prawdę przewinął się może ze cztery razy w filmie. Nie będę pisała dużo na temat filmu tylko powiem, że warty obejrzenia.
Mięliśmy tylko godzinkę czasu wolnego dlatego też nie mam żadnych zdjęć, najzwyczajniej trzeba było się spieszyć :) . No niestety czasem tak bywa. Ja się już zmywam bo piszę w dosyć późnej godzinie więc dobranoc, jeżeli czytacie to w miarę normalniej godzinie to na razie :P .

poniedziałek, 10 marca 2014

Drogi czytelniku #20 wtorkowy spacerek :D

No hej w tamtym tygodniu przeszłyśmy się z D. na spacer, wzięłam aparat gdyż zdjęcia były jego główną przyczyną : D . Mam kilka zdjęć swoich, które spokojnie bez waszego wystraszenia mogę wstawić : ). Jakoś ostatnio nie mam weny na pisanie do was, kończą mi się tematy na drugim blogu. Zresztą muszę się wam pochwalić, że zaczęłam systematycznie ćwiczyć no i muszę powiedzieć, że efekty zaczynają się pokazywać. Jeszcze mnie czekają dzisiaj brzuszki, ale damy radę. Mam jakąś taką dużą motywację jeżeli chodzi o zmianę sposobu życia : D. Można powiedzieć, że zwyczajnie idzie wiosna. W piątek byłam na zawodach w piłce nożnej i zajęłyśmy z dziewczynami trzecie miejsce a trzeba zaznaczyć, że są to rozgrywki ligowe. Ja już na dzisiaj kończę te swoje wywody i zostawiam was ze zdjęciami. Narazie :*








niedziela, 2 marca 2014

Drogi czytelniku #19

No hej, hej. Więc około godzinę temu wróciłam z Częstochowy. Chciałam wam na bieżąco zdać relacje. Około godziny 6:00 wyjechaliśmy w Częstochowie byliśmy około 11:20. Zaraz po ogarnięciu się na parkingu poszliśmy na własną Drogę Krzyżową wałami Jasnogórskimi. Po Drodze Krzyżowej mieliśmy 2 godziny czasu wolnego. Bardzo dużo Jasnej pokazałam D.. Na godzinę 14:00 był różaniec całej naszej diecezji a około godziny 15:00 rozpoczęło się spotkanie z egzorcystą, który bardzo fajnie potrafił dotrzeć do młodzieży tak aby wszyscy go zrozumieli a w szczególności przytoczony fragment z Pisma Św.. Mieliśmy 45 minut czasu wolnego i zaczęła się msza św.. Około godziny 19:00 wyjechaliśmy z Częstochowy. Widziałam się na Jasnej z wieloma znajomymi głównie z naszej miejscowości ale po prostu jechali z inną szkołą. Logiczne. Widziałam się też z dwoma znajomymi z pielgrzymki co mnie bardzo ucieszyło. Na Jasnej Górze zrobiliśmy małą niespodziankę siostrze D., która była z grupą z Torunia a przez długo czas była u nas na parafii i uczyła w szkole podstawowej. Ogólnie cały wyjazd będę dobrze wspominać. Mimo, że był to wyjazd dla tegorocznych maturzystów :). Zostawiam was z fotkami a ja tym czasem szykuję się do spania bo trzeba rano wstać na 9:00, a w zasadzie pół godziny wcześniej na, mszę świętą . Dobranoc
widok z wieży 


ogólnie dużo zdjęć jest robionych na wieży


kościół w Kiedrzyniu ,Jak się mylę to mnie poprawcie :)















Jasna nocą