piątek, 20 czerwca 2014

Drogi czytelniku #32 Poniedziałkowe przesłuchanie.

                                                           
Hej, hej. Jak niektórzy z was już wiedzą w poniedziałek byłam na przesłuchaniu do szkoły muzycznej.
 Może postaram się wam całość streścić. W szkole byłam jeszcze przed 15:00, wypełniłam formularz i zaczęliśmy się przygotowywać do przesłuchania. Wchodząc na przesłuchanie trzeba było się przywitać i przedstawić. Po przedstawieniu zadawano pytania z teorii i o przeszłość muzyczną. Kiedy powiedziałam o tym, że w przeszłości grałam na klarnecie, jeden z nauczycieli powiedział, że będzie dobrze bo jak grałam na klarnecie to są mocne płuca i dobry oddech. :) Na całe szczęście nie otrzymałam żadnego pytania z teorii. Po serii pytań, poproszono mnie o wykonanie wcześniej przygotowanej piosenki. Nie wiem jakim cudem ale wyciągnęłam najwyższe dźwięki w utworze, dźwięki których nie mogłam nigdy wcześniej wyśpiewać. Musiałam zatańczyć i wyrecytować. Mój wybór padł na Powrót taty Adama Mickiewicza. Mało tego, że wyrecytowałam po szkolnemu i z emocjami to mi kazali mówić ten wiersz jakbym opowiadała żart. Mimo, że zadanie było dosyć trudne, podołałam.
 Mam nadzieję, że lista osób, które się dostały będzie ogłoszona w niedalekiej przyszłości.
 To by było na tyle, więcej w tym temacie nie ma sensu się rozpisywać. Dodam jeszcze, że spotkałam się na tym przesłuchaniu z osobami, z którymi uczęszczałam na zajęcia z kształcenia słuchu, ale też poznałam kilka fajnych dziewczyn. Mam nadzieję, że zobaczymy się we wrześniu ;). Papa :-D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz