wtorek, 30 grudnia 2014

Drogi czytelniku #37 czyli podsumowanie roku 2014.

No hej. W związku ze zbliżającym się Nowym rokiem otwieram swój memory jar. Przez cały rok starałam się wrzucać kolorowe karteczki z zanotowanymi najlepszymi momentami tego roku. Mimo, że nie wszystkie z nich zanotowałam to i tak to dobrze wyszło jak na pierwszy taki mój projekt. W nadchodzącym roku również coś takiego zrobię i mam nadzieję, że wyjdzie lepiej. Oprócz otwierania słoiczka wspomnień podsumowuję dzisiaj również swoje postanowienia noworoczne, które powstały około roku temu, nie pamiętam już czy spisywałam je jeszcze w grudniu czy już w styczniu. Zatem ten post może być naprawdę dłuuugi.    
Zacznę właśnie od karteczek z mojego memory jar. 
Zaczynając oczywiście od stycznia, z którego mam tylko trzy karteczki. W sumie z tych trzech taka ważniejsza i ciekawsza jest tylko jedna i jest to karteczka z wpisem wywiadówki, na której byłam. Tak,tak wiem, nuda. Ale nic ciekawszego nie było ;c
Z lutego mam aż cztery wspomnienia ale najbardziej wartym uwagi jest wieczór horrorów z Zygiem i Jullieu :). Co ciekawe było to w walentynki. Były to chyba najlepsze walentynki do tej pory :D .
Z marca mam, aż pięć karteczek.z czego najbardziej zasługująca na uwagę jest, ta która upamiętnia moją utratę głosu. Tak, tak od 17-23 marca nie mogłam nic kompletnie powiedzieć i nie wiem jak ja to wytrzymałam, bo na co dzień jestem mega gadułą. Ale było, minęło. 
Z kwietnia mam tylko dwie karteczki i w obydwu wspomnieniach jest obecna moja kochana Julia :) 
Jedno wspomnienie to krótka wyprawa rowerowa a drugie to sesja :)
Następne wspomnienia to dopiero czerwiec. Są to dwa wspomnienia z zakończenia roku szkolnego. Jedno to to wszystko co działo się w szkole czyli łzy bo ostatni raz byliśmy w tym składzie, w którym spędziliśmy trzy lata. i następne to grill, który odbył się wieczorem w moim ogródku. To był najlepszy wieczór ever w najlepszym towarzystwie.
Następne wspomnienia dotyczą wakacji i tu się nie będą rozwodzić bo to by zajęło za dużo miejsca w tym poście dlatego odsyłam was do posta, który powstał już wcześniej.klik
Następna kartka jest dopiero z grudnia i są to warsztaty interpersonalne, które odbyły się u mnie w szkole. Te warsztaty, a szczególnie ludzie, którzy w nich uczestniczyli naładowali mnie naprawdę bardzo dużą ilością pozytywnej energii. Dzięki tym dwóm spotkaniom zyskałam bardzo dużo pewności siebie. Polecam uczestnictwo w takich warsztatach wszystkim :)
Po podsumowaniu roku bazując na wspomnieniach pozwólcie, że zabiorę się do postanowień.
Moja lista składała się z 10 punktów.
1.Uzbierać trochę pieniędzy+ .
Może nie było to moje zbieranie bardzo spektakularne ale pod koniec roku udało mi się trochę pieniędzy zatrzymać w portfelu i w nowy rok nie wchodzę z pustą kieszenią.
2.Zacząć ćwiczyć. - .
O ile na początku ćwiczyłam tak po dwóch miesiącach mój zapał opadł.
3.Zdrowiej jeść. + 
 W tej dziedzinie nie mogę również pochwalić się czymś bardzo spektakularnym ale w moim przypadku odrzucenie prawie całkowicie fast fooda to jest prawdziwy wyczyn. 
                   4.Mieć dobre oceny na koniec gimnazjum. +
I jak dla mnie to postanowienie zostało spełnione nawet z tego powodu, że nie miałam żadnej 3 na końcowym świadectwie.
5.Uczyć się. +
Pierwszy raz mi się to udało :)  
6.Udoskonalić swoją grę na gitarze. +
Po raz kolejny udało się. Nauczyłam się kilku nowych chwytów co samo w sobie jest oczywiście sukcesem
7.Ograniczyć korzystanie z komputera /
8.Pójść na pielgrzymkę +
9.Więcej czytać. +
W tym roku zrobiłam bardzo duży krok w kierunku czytania. Kiedyś nie lubiłam czytać i zachowywałam się trochę tak jakby książki parzyły :)
10.Poprawić swój angielski +
Zauważyłam dużą poprawę swojego języka angielskiego. Coraz więcej rozumiem i umiem powiedzieć.Nie powiem, że umiem angielski dobrze ale jestem na dobrej drodze by tak było.
Mam nadzieję, że was nie zanudziłam tym postem. Jako że w tym roku już się pewnie nic nie pojawi na blogu to chciałam skorzystać z okazji i życzyć wam na nowy rok spełnienia marzeń i wszystkiego co sami byście sobie życzyli. Żeby ten nadchodzący rok był lepszy od tego, który odchodzi. Do zobaczenia w nowym roku 2015 :)




czwartek, 25 grudnia 2014

Drogi czytelniku #36 Chciałabym Wam życzyć.

Ho ho ho... . Nie, to nie Święty Mikołaj, to tylko ja. Przychodzę dzisiaj do was z najszczerszymi życzeniami, W tym szczególnym czasie, gdy powinien leżeć śnieg, ale niestety matka natura lubi robić psikusy, chciałam wam życzyć wszystkiego co najlepsze. Zdrowia, bo ono najważniejsze. Chęci do swoich zainteresowań i rozwijania swojego hobby. Życzę wam wielu możliwości do spełniania marzeń i wszystkiego tego co sami byście sobie życzyli.
 Nie jestem dobra w składaniu życzeń dlatego tak krótko ale myślę że to co najważniejsze w tych krótkich życzeniach zawarłam.